Kia Cadenza – luksusowy sedan
Bojkot Europy? Kolejne koreańskie auto nie będzie sprzedawane na Starym Kontynencie. Tym razem chodzi o nową limuzynę Cadenza koncernu KIA, której pierwsze zdjęcia właśnie kończą obiegać naszą planetę.
Nowy sedan Kii wywodzi się bezpośrednio z samochodu koncepcyjnego KND-5, który zadebiutował w kwietniu 2009 roku podczas Salonu Samochodowego w Seulu. Model Cadenza to już samochód seryjny, jego premiera odbędzie się pod koniec tego roku i jako pierwsi zobaczą go szejkowie z Dubaju, Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej. To główny rynek - oprócz samej Korei - na których Kia będzie szukała na Cadenzę klientów. Koncern waha się jeszcze nad USA, ale co do Europy jest pewien: zobaczymy ich samochód, jak pewne zwierzę niebo. Czyżby bojkot?
No dobrze. Zobaczmy więc, co w takim razie tracimy. Sama nazwa - Cadenza - pochodzi z włoskiego języka muzycznego i oznacza m.in. solowe, często improwizowane, arie operowe. Ma ona symbolizować wykwintną stylizację auta i podkreślać jego ekskluzywny image. Nieco sportowego zacięcia dodaje limuzynie kształt przednich świateł, grill chłodnicy i masywne nadkola.
Sam środek przypomina podobno wnętrze pojazdu kosmicznego. Futurystyczna tablica przyrządów, delikatne podświetlenie podłogi i dopasowane do każdej sylwetki fotele to pierwsze wrażenia po zanurzeniu się w ten czterokołowy luksus. Z innych, mniej widocznych, gadżetów, Cadenza oferuje elektryczną regulację siedziska foteli, system automatycznego usuwania zamglenia szyby przedniej oraz... podgrzewaną kierownicę. I w tym momencie nasuwa się pytanie: po co szejkom na Bliskim Wschodzie podgrzewana kierownica?
Logowanie użytkownika








Odpowiedzi
przy gruncie im tam podobno
przy gruncie im tam podobno ziębi nad ranem
a ja mam inną teorię: żeby po
a ja mam inną teorię: żeby po przyjeździe do haremu nie mieli zimnych łapek. dziewczyny nie lubią jak się je takimi obmacuje:)