Miss Fali 2010, czyli blondynki kontratakują
Trzeci tytuł Miss Fali w nowożytnej historii Aquaparku Fala w Łodzi wywalczyła w promieniach palącego słońca Ewa Wierzbicka. Ubiegłoroczna wicemiska tym razem pokonała wszystkie 16 kandydatek do korony i w nagrodę pojedzie do Maroka.
Tegoroczny finał rozpoczął się wczoraj (11 lipca) o godzinie 14. Rekordowa temperatura powietrza spowodowała, że cały Aquapark wypełniony był tysiącami spragnionych ochłody mieszkańców łódzkiego. Miał więc kto podziwiać zmagania finalistek, które w rozegranym 12 czerwca br. półfinale otrzymały bilet wstępu do dzisiejszego konkursu.
Uff, jak gorąco…
Skoro temperatura powietrza przekraczała wczoraj po południu 30 stopni, to wyłożony płytkami podest, na którym rozgrywano finał, musiał mieć jakieś 50. Głębokie wyrazy współczucia kierujemy w stronę stóp finalistek, wykonującym na takim podłożu układ taneczny. Choć z drugiej strony, być może to właśnie wyjaśnia, dlaczego taniec w wykonaniu piękności wyglądał tak koszmarnie…:) Dodatkowo, jakby na basenie było mało gorąco, to oprawę muzyczną zapewniał zespół Latino Show Band, z kontrowersyjnym (wg organizatorów, my jakoś tego nie zauważyliśmy) Tito Osmarem Urionem Vegą.
Ale do rzeczy, pierwszy pokaz dziewczyn to stroje sportowe. Żółte obcisłe koszulki, białe krótkie spodenki i szpilki. Było w porządku – nogi dziewczyny miały raczej proste, raczej zgrabne i raczej opalone.
Wyjście drugie to już kostiumy kąpielowe. W tym momencie, niektórym z kandydatek trema dała znać o sobie. Dziewczyny zapominały się uśmiechać, trzymać prosto plecy i nie patrzeć pod nogi. Co zrobić, nie każda wytrzyma, gdy trzeba pokazać nieco więcej ciała kilku setkom rozpalonych facetów.
Po raz trzeci finalistki pojawiły się w sukienkach letnich. Oczywiście, był to najmniej ekscytujący punkt programu, po którym zostało już tylko rozdzielenie nagród. W ogóle końcówka konkursu zupełnie w tym roku organizatorom nie wyszła. Najpierw długo grał kontrowersyjny Tito, a potem na podest wyszedł Pan Vice Prezydent Łodzi, Łukasz Magin, i dużo krócej odczytał pięć nazwisk. A raczej trzy, bo tytuły Miss Foto i Miss Publiczności przypadły także królowej i jednej z księżniczek. I tak:
Miss Foto – Izabela Kasińska (nr 4)
Miss Publiczności – Ewa Wierzbicka (nr 15)
II Vice Miss – Izabela Kasińska (nr 4)
I Vice Miss – Katarzyna Gajewska (nr 2)
Miss Fali 2010 – Ewa Wierzbicka (nr 15)
Wszystkie to blondynki:)
Podsumowanie
Iniesta strzelił ładnego gola i zasłużenie przypieczętował zwycięstwo Hiszpanów. Holendrzy mają czego żałować; dobrze wiedzą, że mogli, ale chyba nie chcieli. Ewa Wierzbicka (najstarsza zawodniczka wczorajszego finału) udowodniła, że o wycieczkę i koronę trzeba walczyć do końcowego gwizdka. A na koniec dodamy, że chociaż nikt wczoraj nie miał na Fali wuwuzeli, to i tak nie było słychać nic z „boiska”. No, może oprócz prowadzącego, który wiedział o słabym mikrofonie i krzyczał do niego przez niemal trzy godziny trwania imprezy…







