Rodzina Lumix'ów znów się powiększa
Najnowszy dzidziuś taty Panasonica to DMC-GF1, najmniejszy korpus w rodzinie aparatów z wymienną optyką, do którego od razu pojawił się braciszek o imieniu G 20mm/F1.7 APH, czyli wypasiony "naleśnik".
Zacznijmy od aparatu. Lumix DMC-GF1 to trzeci już aparat z serii Lumix pracujący w systemie Mikro Cztery Trzecie. Tym, co wyróżnia go na tle dwójki młodszych braci (modeli G1 i GH1) jest rozmiar. Cały mechanizm udało się tym razem upchnąć w metalowej obudowie o rozmiarach 119 x 71 x 36,3 milimetra. Tym samym mamy do czynienia z najmniejszym na świecie korpusem z wymiennymi obiektywami i wbudowaną lampą błyskową.
DMC-GF1 oferuje matrycę Live MOS o rozdzielczości 12,1megapiksela, obsługiwaną przez procesor Venus Engine HD, czułość na poziomie ISO 100 do ISO 3200 i zdjęcia seryjne z szybkością 3 klatek na sekundę.
Podgląd kadru (z braku wbudowanego wizjera) odbywa się na 3-calowym wyświetlaczu, jednak dla miłośników fotografowania z aparatem przy oku istnieje możliwość dokupienia elektronicznego wizjera, zakładanego na gorącą stopkę. Na szczęście w kompaktowej obudowie nie zabrakło miejsca na lampę błyskową, która wyskakuje z lewej strony aparatu na tyle wysoko, że nie powinno być problemu z doświetlaniem nieco dalszych planów.
Pora na obiektyw. LUMIX G 20mm / F1.7 ASPH. to bardzo ciekawa propozycja obiektywu typu "pancake" (naleśnik), oferująca dużą jasność, kąt widzenia 57° i dobrą ogniskową (ekwiwalent 40 mm). Nowy obiektyw składa się z siedmiu elementów optycznych (dwa sferyczne) w pięciu grupach, które zamknięto w wyjątkowo małej (25,5 x 63 mm) i lekkiej (100 g) obudowie.
Minimalna odległość ostrzenia to 0,2 m, co sprawia, że G 20mm / F1.7 ASPH. jest naprawdę uniwersalnym obiektywem. Po założeniu na DMC-GF1 każdy wymagający amator powinien otrzymać zestaw pozwalający mu na szeroki wachlarz fotograficznych zabaw.
Logowanie użytkownika






